SAKRAMENT POKUTY

I KIEROWNICTWO DUCHOWE

Św. Franciszek podjął się zadania odnowienia wiary Kościoła na podstawie słów, które Jezus wypowiedział z krzyża do niego Franciszku, idź i odnów mój Kościół”. Wśród wielu zadań tej odnowy Kościoła było zadanie odnowienia – Sakrament pokuty. Jak mówi Reguła dla franciszkanów świeckich z 1978 roku: ten sakrament stał się u św. Franciszka szczególnym znakiem miłosierdzia Ojca i źródłem Łaski (Reg 7). Św. Franciszek z naciskiem zachęcał braci, aby zawsze

się spowiadali, nawet nie przed kapłanem, jeśli nie było osoby duchownej. Potwierdzają tę prawdę dobitnie niemal zarówno jego listy, jak i reguły, czy dobraci w zakonie czy do osób świeckich ze wskazaniem na pokutowanie za grzechy. Tak jest do dziś, dlatego art. 13 KG zachęca: Niech często przystępują (franciszkanie świeccy) do sakramentu pojednania i troszczą się o jego sprawowanie wspólnotowe, zarówno w swojej wspólnocie, jak i z całym ludem

Bożym. Art. 14,3 KG mówi: Niech uczestniczą w sakramentach Kościoła, troszcząc się nie tylko o uświęcenie osobiste, ale również o to, aby przyczyniać się do wzrostu Kościoła i rozszerzania się Królestwa. Statut Narodowy dopowiada o formacji duchowej i życiu modlitwy w art. 9: „...szczególnie wpatrując się w św. Franciszka (...) niech rozwijają w sobie ducha świętej modlitwy i pobożności”.

Czym jest sakrament pokuty?

Ustanowił go Pan Jezus. KKK 1441: Tylko Bóg przebacza grzechy.

Ponieważ Jezus jest Synem Bożym, mówi o sobie: „Syn Człowieczy ma

na ziemi władzę odpuszczania grzechów” (Mk 2,10) i wykonuje tę Boską władzę: „Odpuszczone są twoje grzechy” (Mk 2,5; Łk 7,48). Ponadto, na mocy swego Boskiego autorytetu Jezus daje tę władzę ludziom, by ją wykonywali w Jego imieniu. Ta prawda powinna mocno przeniknąć w nasze serca i rozum, abyśmy nigdy nie traktowali tego sakramentu „po ludzku” to znaczy: jako spotkanie z

kapłanem. Jest to wielka przeszkoda na drodze naszej przemiany w zaufanie w Bożą łaskę miłosierdzia. Trzeba podejść do tego sakramentu z głęboką wiarą, że spotykam się z Bogiem, że to jest spotkanie w Duchu Świętym w Jego Miłosierdziu. Ten sakrament jest jedną z najpiękniejszych rozmów z Bogiem.

Rachunek sumienia

jest początkiem dialogu z Duchem Świętym. Z własnej woli angażujemy całą pamięć, aby przypomnieć wszystkie grzechy. KKK 1454: Do przyjęcia sakramentu pokuty należy przygotować się przez rachunek sumienia, przeprowadzony w świetle słowa Bożego. Najbardziej nadają się do tego teksty, których należy szukać w Dekalogu i w katechezie moralnej Ewangelii i Listów

Apostolskich: w Kazaniu na Górze i pouczeniach apostolskich. Ponadto ważne jest doświadczenie życiowe, które wskazuje na głos sumienia. Konieczne jest,aby szczerze rozmawiać z Bogiem o sobie w tzw: „cztery oczy”. Rachunek sumienia powinien być realizowany już przy różnych spotkaniach z Bogiem. Zachęca się, aby każdego dnia wieczorem czynić rachunek sumienia. Bóg chce, abyśmy mu wszystko mówili jak „przyjacielowi”. Nie wolno nam tego rachunku

potraktować jak rachunku w sklepie, jako przygotowaną wyliczankę grzechów (towarów). Nie można też zatrzymać się tylko na poznaniu swoich słabości, ale potrzebuje on głębszego zamyślenia nad tymi słabościami, aby wejść na drogę stałej pracy nad sobą. Rachunek sumienia jest okazją, aby wybrać szczególną słabość, nad którą będę pracował w nieokreślonym czasie.

Żal za grzechy

to drugi krok na drodze poznania prawdy o sobie. Człowiek z głosem sumienia uwrażliwia się na krzywdę, którą wyrządził; na ból, który zadał; na zranienie, które po sobie pozostawił. Bez tego głosu sumienia mój dalszy dialog z Bogiem

stanie się powierzchowny, może zniwelować cały wysiłek uczynionego rachunku sumienia do utraty woli pracy nad sobą. W żalu za grzechy muszę sobie postawić popularne zapytanie: Kim jesteś Ty – Boże? – kim jestem – tak naprawdę – „ja”. Muszę zobaczyć w obliczu Boga miłości, jak „moje ja” jest zdolne do wielorakiego zła. Ten drugi warunek spowiedzi świętej, aby go dobrze wypełnić, wymaga nieustannego rozmyślania nad różnymi perykopami

Ewangelii, gdzie znajdziemy odpowiedź od Boga, jak żałować za swe

grzechy. Konieczne jest zatem rozważyć przypowieść o Synu Marnotrawnym, przypowieści o dłużnikach, o człowieku, z którego serca wypływają grzechy, o kobiecie, której wiele odpuszczono itp. KKK 1452: Gdy żal wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, jest nazywany „żalem doskonałym” lub „żalem z miłości”Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także

przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe. KKK 1453: Także żal nazywany „niedoskonałym” jest darem Bożym, poruszeniem Ducha Świętego. Rodzi się on z rozważania brzydoty grzechu lub lęku przed wiecznym potępieniem i innymi karami, które grożą grzesznikowi (żal ze strachu). Takie poruszenie sumienia może zapoczątkować wewnętrzną ewolucję, która pod działaniem łaski może zakończyć się rozgrzeszeniem

sakramentalnym. Żal niedoskonały nie przynosi jednak przebaczenia

grzechów ciężkich, ale przygotowuje do niego w sakramencie pokuty.

Postanowienie poprawy

spełnia się, jeśli właściwie zrealizujemy dwa poprzednie warunki spowiedzi świętej. Dobrze przemyślany rachunek sumienia i godnie przeżyty żal za grzechy mocno wpływają na człowieka. Zrozumiał, że chce coś ze sobą zrobić. Chce się wyzwolić od zła lub pomnożyć dobro. Aktywność woli wzrasta

zarówno, by wyzwolić się od zła, jak i by dokonywać w sobie zmiany

na lepsze. Wtedy człowiek szuka sposobu na wynagrodzenie zła, którego się dopuścił. Ma w sobie silne pragnienie zmian. Obiera sobie cel przemiany. Jednocześnie trzeba sobie zdać sprawę, że osiągnięcie celu nie jest najważniejsze – bo rozumie, że właściwie jest nie osiągalny ten cel – ale ważna jest metoda pracy nad dążeniem do tego celu. Człowiek musi opracować plan tej pracy. Widzieć w sercu ten plan w dłuższej perspektywie oraz wypracowywać coraz to nowsze kroki, które pomogą w realizacji tej dobrej przemiany. SN w art. 10 przypomina, by osiągać cnoty „Członkowie FZŚ niech pielęgnują takie

wartości ewangeliczne jak: ubóstwo, skromność, prostota, bycie mniejszymi, gościnność, otwartość, tolerancja i wrażliwość na innych ludzi, szczególnie tych najmniejszych w oczach świata, oraz cierpliwość w doświadczeniach, radość i pokój ducha, wynikające z całkowitego zawierzenia Bogu (KG 10; 15,1-3; 18,2;19,2). Szczere wyznanie grzechów. Nasza obecność przy kratkach

konfesjonału jest aktem wyznania wiary w Boże miłosierdzie. Dla każdego z nas ta chwila jest sprawdzianem, czy chcę zaspokoić mój naruszony grzechami egoizm, czy chcę Bożego miłosierdzia. W tych krótkich chwilach rozmowy muszę jeszcze raz zrobić wszystko, by pokonać ludzkie strony tej spowiedzi i być mimo nawet szczerości wyznania grzechów przeświadczonym, że z Bogiem rozmawiam, że jakiekolwiek słowa w dialogu penitenta i kapłana padają, są słowami natchnionymi od Boga dla mojego duchowego życia. Boga nie można

oszukać zarówno zatajeniem grzechu, ale i złym przygotowaniem do tej rozmowy przy kratkach konfesjonału. KKK 1456: Wyznanie grzechów wobec kapłana stanowi istotną część sakramentu pokuty. Na spowiedzi penitenci powinni wyznać wszystkie grzechy śmiertelne, których są świadomi po dokładnym zbadaniu siebie, chociaż byłyby najbardziej skryte i popełnione tylko przeciw dwu ostatnim przykazaniom Dekalogu, ponieważ niekiedy ciężej ranią one duszę i są bardziej niebezpieczne niż popełnione jawnie”. Gdy wierni

Chrystusa starają się wyznać wszystkie grzechy, które sobie przypominają, niewątpliwie przedstawiają je wszystkie Bożemu miłosierdziu. Ci, którzypostępują inaczej i świadomie ukrywają niektóre grzechy, nie przedkładają dobroci Bożej tego, co mogłaby ona odpuścić za pośrednictwem kapłana. „Jeśli bowiem chory wstydzi się odkryć ranę lekarzowi, sztuka lekarska tego nie uleczy, czego nie rozpozna”.

Zadośćuczynienie.

Ten piąty warunek dobrej spowiedzi świętej jest przez nas do końca niezrozumiany. Często go traktujemy jako zadaną przez kapłana pokutę, która odnosi się do określonej modlitwy, a którą szybko spełniamy i wtedy pewni siebie, że Bóg mi przebaczył – już nic nie robimy, aby się zmienić w dłuższej

perspektywie. Zadośćuczynienie jest sprawdzianem właściwego potraktowania postanowienia poprawy. Jest on sprawdzianem praktycznym tego postanowienia. Czy realizuję krok po kroku metody pracy nad celem, który obrałem? Zadośćuczynienie zatem ma na celu stałą pracę nad sobą, a nie jednorazowe odmówienie modlitwy. KKK 1459: Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ją naprawić (na przykład oddać rzeczy ukradzione, przywrócić dobrą sławę temu, kto został oczerniony,

wynagrodzić krzywdy). Wymaga tego zwyczajna sprawiedliwość. Ponadto grzech rani i osłabia samego grzesznika, a także jego relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Rozgrzeszenie usuwa grzech, ale nie usuwa wszelkiego nieporządku, jaki wprowadził grzech. Grzesznik podźwignięty z grzechu musi jeszcze odzyskać pełne zdrowie duchowe. Powinien zatem zrobić coś więcej, by naprawić swoje winy: powinien „zadośćuczynić” w odpowiedni sposób lub „odpokutować” za swoje grzechy. To zadośćuczynienie jest nazywane także „pokutą”. Kierownictwo duchowejest między innymi przedłużeniem dobrej spowiedzi św. To spotkanie również jest objęte tajemnicą spowiedzi św. Służy pomocą w realizacji postanowienia poprawy i zadośćuczynieniu. Niektórzy ludzie wiedzą, że nie dają sami sobie radę nad przemianą życia. Oczekują indywidualnego wsparcia. KKK 1879: Osoba ludzka potrzebuje życia społecznego. (...) Przez wymianę z innymi, wzajemną służbę i dialog z braćmi człowiek rozwija swoje możliwości; w ten sposób odpowiada na swoje powołanie. Zaleca się, by kierownikiem duchownym był spowiednik, ale nie musi on być. KKK 1466: Spowiednik nie jest panem, lecz sługą Bożego przebaczenia. Szafarz tego sakramentu powinien łączyć się z intencją i miłością Chrystusa. Powinien mieć głęboką znajomość chrześcijańskiego postępowania, doświadczenie w sprawach ludzkich, szacunek i delikatność wobec tego, który upadł; powinien kochać prawdę, być wierny Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła i cierpliwie prowadzić penitenta do uzdrowienia. Celem kierownictwa

duchowego jest wspólna droga penitenta i duchownego do rozeznania problemu, lecz nie rozwiązania go. Rozwiązać ten problem ma obowiązek sam penitent z własnej woli. Musi sam on dojść do odpowiedzi na ten problem, z którym z czasem okaże się, że może będzie musiał umiejętnie z nim żyć. Nie wolno nam wykorzystywać kierownictwa duchowego do zaspokojenia własnego egoizmu, które kieruje się wyłącznie do tzw. wyżalenia się z problemów, a nie

rozpoczęcia przemiany wewnętrznej. Spotkania takie są zalecane poza konfesjonałem ze względu na czas rozmowy, ale dobrze, jeśli kończą się Bożym miłosierdziem. Nie jest konieczne, by zawsze mieć kierownika duchowego. Bóg „zazdrosny” chce też, aby człowiek całkowicie Jemu zaufał w życiu, Jego opatrzności. Zachęca się też, by dokonywać wyboru kierownika, z którym pewne predyspozycje sprzyjałyby konstruktywnej rozmowie. Dlatego trzeba wyprosić u

Boga odpowiedniego kierownika duchowego.


Skróty:

Reg - Reguła Franciszkańskiego Zakonu Świeckich;

KG - Konstytucje Generalne Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

SN - Statut Narodowy Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w

Polsce;

KKK - Katechizm Kościoła Katolickiego



O. Tobiasz Kołodziejczyk OFM